Cyfrowy urząd i obywatel analogowo bezradny
Cyfryzacja miała usunąć papier. Udało się usunąć głównie człowieka, który dawniej mówił, w którym okienku brakuje pieczątki.
Cyfryzacja miała usunąć papier. Udało się usunąć głównie człowieka, który dawniej mówił, w którym okienku brakuje pieczątki.
Może mam naiwny pomysł, ale skoro w każdej branży mówi się o „rozliczaniu za efekt”, to czemu nie spróbować tego samego w sądach i urzędach? Może wynagrodzenie – albo przynajmniej jego solidna część – powinno zależeć od skutecznego i terminowego zakończenia sprawy? Bo dziś bywa tak: sprawa ciągnie się latami, firma wisi w próżni, kontrakty