Cyfrowy urząd i obywatel analogowo bezradny
Cyfryzacja miała usunąć papier. Udało się usunąć głównie człowieka, który dawniej mówił, w którym okienku brakuje pieczątki.
Cyfryzacja miała usunąć papier. Udało się usunąć głównie człowieka, który dawniej mówił, w którym okienku brakuje pieczątki.
Współczesna polityka międzynarodowa przypomina trochę szkolne przedstawienie, w którym wszyscy udają dorosłych, ale co chwilę ktoś rzuca papierową kulką przez salę. Państwa wygłaszają dramatyczne oświadczenia, organizują szczyty, podpisują deklaracje, po czym następnego dnia obrażają się na siebie w internecie jak użytkownicy lokalnej grupy osiedlowej. Świat stał się jednocześnie bardzo poważny i kompletnie absurdalny. Przywódcy mówią
Może mam naiwny pomysł, ale skoro w każdej branży mówi się o „rozliczaniu za efekt”, to czemu nie spróbować tego samego w sądach i urzędach? Może wynagrodzenie – albo przynajmniej jego solidna część – powinno zależeć od skutecznego i terminowego zakończenia sprawy? Bo dziś bywa tak: sprawa ciągnie się latami, firma wisi w próżni, kontrakty