Polityka międzynarodowa i globalny teatr powagi

Polityka międzynarodowa przypomina czasem szkolne przedstawienie, w którym aktorzy dysponują armiami, a rodzice nie mogą wyjść przed końcem.

Wszyscy znają swoje kwestie. Ktoś wyraża głębokie zaniepokojenie. Ktoś wzywa do powściągliwości. Ktoś zapewnia, że rozmowy były szczere i konstruktywne, czyli prawdopodobnie przez trzy godziny nikt nikogo do niczego nie przekonał.

Potem robi się zdjęcie.

Zdjęcie jest potrzebne. W przeciwieństwie do porozumienia powstaje zwykle w terminie.

Szczyt osiągnięty. Zostało zejść

Przed spotkaniem przywódców można odnieść wrażenie, że od ustawienia foteli zależą losy cywilizacji. Kto przyjechał pierwszy? Kogo powitano na schodach? Kto miał dłuższy uścisk dłoni? Kto usiadł bliżej gospodarza?

Protokół ma znaczenie. Sygnały też. Ale kiedy analiza dyplomacji zaczyna przypominać komentarz do rodzinnego wesela, człowiek chciałby zapytać, czy między oceną min a rozbiórką gestów udało się ustalić cokolwiek o wojnie, handlu albo bezpieczeństwie.

W czerwcu 2018 roku ze szczytu G7 w Kanadzie obiegło świat zdjęcie Angeli Merkel pochylonej nad stołem i Donalda Trumpa siedzącego ze skrzyżowanymi rękami. Kadr wyglądał jak wezwanie niegrzecznego ucznia do odpowiedzi.

Inne ujęcia tej samej sceny pokazywały odmienną atmosferę. Nie zmieniały przebiegu negocjacji, ale przypominały, że fotografia wybiera ułamek sekundy, a komentator dopisuje do niego doktorat.

Siedem mocarstw. Jeden stół. Miliony ekspertów od pozycji łokcia.

Stół dłuższy od porozumienia

W lutym 2022 roku Emmanuel Macron spotkał się na Kremlu z Władimirem Putinem. Usiedli na przeciwległych końcach długiego stołu, który błyskawicznie awansował do rangi najważniejszego mebla światowej polityki.

Reuters, powołując się na francuskie źródła, opisywał odmowę poddania Macrona rosyjskiemu testowi na COVID-19 i obawy o próbkę DNA. Kreml tłumaczył dystans względami sanitarnymi.

Można było godzinami analizować długość blatu. Można było rysować symboliczne linie, mierzyć chłód relacji i pytać, czy stolarz przekazał właśnie komunikat strategiczny. Niewiele później Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę.

Odpowiedzialność za agresję ponosi Rosja. Nie stół, nie brak serdecznego zdjęcia i nie obie strony po równo.

To rozróżnienie przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy dyplomatyczny język zaczyna robić wszystko, żeby nikogo nie urazić. Nawet sprawcy.

Mebel stał się memem. Wojna stała się rzeczywistością. Świat przez chwilę znacznie sprawniej omawiał mebel.

Ilustracja bardzo długiego stołu dyplomatycznego z dwoma odległymi fotelami

Sojusznik dowiaduje się ostatni

We wrześniu 2021 roku Australia, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania ogłosiły porozumienie AUKUS. Australia zrezygnowała z kontraktu na francuskie okręty podwodne i postawiła na współpracę dotyczącą jednostek o napędzie jądrowym.

Napędzie, nie uzbrojeniu nuklearnym. Jeden przymiotnik mniej i z poważnej historii robi się inna historia.

Francja odwołała ambasadorów z Waszyngtonu i Canberry na konsultacje. Nie zerwała stosunków dyplomatycznych, choć atmosfera nie przypominała kolacji starych przyjaciół.

Każda strona miała strategiczne argumenty. Australia — potrzeby obronne. Amerykanie i Brytyjczycy — bezpieczeństwo regionu. Francuzi — kontrakt, interesy i pytanie, kiedy właściwie partnerstwo obejmuje uprzedzenie partnera.

Przyjaźń międzynarodowa ma najwyraźniej podobne zasady jak rodzinny biznes. Wszyscy są bliscy, dopóki ktoś nie znajdzie korzystniejszej oferty.

Potem wydaje się komunikat o trwałości więzi.

Klimat pod opieką człowieka od ropy

Szczytowi COP28 w 2023 roku przewodniczył Sultan al-Jaber, jednocześnie szef naftowego koncernu ADNOC. Nie trzeba tu dopisywać żartu. Wystarczy poprawnie przeczytać wizytówkę.

Obrońcy takiego rozwiązania wskazywali, że transformacja wymaga udziału producentów paliw kopalnych. Trudno rozmawiać o zmianie energetyki tak, jakby jej obecni uczestnicy nie istnieli.

Ale trudno również dziwić się pytaniom o konflikt ról. Człowiek ma pomagać uzgodnić odchodzenie od produktu, na którym jego firma zarabia. To wymaga elastyczności znacznie większej niż zwykłe przewodniczenie obradom.

COP28 zakończył się uzgodnieniem odchodzenia od paliw kopalnych w systemach energetycznych. Był to istotny krok w języku wspólnych ustaleń. Nie był to jednak prawny zakaz wszelkiego wydobycia, wprowadzony jednym uściskiem dłoni.

I tu zwykle zaczyna się najwygodniejsza część polityki klimatycznej. Deklaracja już jest, zdjęcia są, pozostaje wdrożenie. Zadanie dla następnego spotkania, następnego rządu i budżetu, który akurat nie mieści się w kadrze.

Nie lekceważę negocjacji. Chciałbym tylko, żeby czasem liczyć również wykonane zobowiązania. Samo przyjęcie ambitnego tekstu nie obniża temperatury, nawet jeśli organizatorzy podkręcą klimatyzację.

Ilustracja międzynarodowej sali konferencji klimatycznej z flagami i mikrofonami

Obrona zasad pod przewodnictwem agresora

W kwietniu 2023 roku Rosja objęła rotacyjne przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Nie dostała nagrody za dobre zachowanie. Funkcja przechodzi między członkami według ustalonego porządku.

Wyjaśnienie proceduralne jest prawidłowe. Obraz pozostaje groteskowy.

Państwo prowadzące agresję przeciw Ukrainie przewodniczy organowi odpowiedzialnemu za pokój i bezpieczeństwo. Jego minister spraw zagranicznych prowadzi debatę o wielostronności i Karcie Narodów Zjednoczonych.

Regulamin nie ma poczucia wstydu. To jedna z jego bardziej niezawodnych cech.

Prawo weta pięciu stałych członków Rady może blokować decyzje w sprawach merytorycznych. Nie oznacza to weta wobec absolutnie każdej czynności, ale w najważniejszych sporach wystarcza, by rada odpowiedzialna za działanie przystąpiła do kolejnej rundy przemówień.

Konstrukcję stworzono z uwzględnieniem potęgi mocarstw. Potęga pozostała. Zgodna współpraca bywa na zwolnieniu.

Czasem rozmowa naprawdę coś przewozi

Łatwo byłoby zakończyć ten tekst stwierdzeniem, że dyplomacja to same garnitury i bankiety. Byłaby to wygodna puenta i kiepski opis rzeczywistości.

Czarnomorska inicjatywa zbożowa, uruchomiona w 2022 roku przy udziale ONZ i Turcji, umożliwiła wywóz z ukraińskich portów około 32,8 miliona ton zbóż i innych produktów żywnościowych. Rosja wycofała się z porozumienia w lipcu 2023 roku.

Porozumienie nie zakończyło wojny. Nie zniosło szantażu. Przez pewien czas pozwalało jednak statkom wypływać z ładunkiem. To różnica między zdaniem do komunikatu a wynikiem, który można zważyć.

Właśnie dlatego warto oddzielać dyplomację od jej wystawy sklepowej. Żmudne rozmowy mogą ratować życie, umożliwiać wymiany jeńców, ograniczać kryzysy. Bywają konieczne także z ludźmi, którym nie podałoby się ręki z własnej ochoty.

Szyderstwo należy się chwili, w której sam fakt rozmowy zaczyna uchodzić za wykonanie zadania.

Oklaski proszę odliczyć od rachunku

Po każdym szczycie pojawiają się zwycięzcy. Niekiedy wszyscy uczestnicy. To osobliwa dyscyplina: każdy wygrał, a problem pozostał na miejscu.

Do studia wchodzą komentatorzy. Jeden ogłasza przełom, drugi upokorzenie, trzeci historyczny zwrot. Wszyscy mają już pewność, zanim tłumacze skończą pracę nad dokumentem.

Obywatel zostaje z pytaniami mniej widowiskowymi. Czy jest bezpieczniej? Czy uzgodniono coś wykonalnego? Kto odpowiada za realizację? Kiedy sprawdzimy wynik?

Rozumiem, że świata nie da się prowadzić bez protokołu, symboli i rozmów za zamkniętymi drzwiami. Chciałbym tylko, żeby powaga urzędu nie zwalniała z rozliczania efektów.

Na razie globalny teatr ma znakomitą obsadę, kosztowną scenografię i nieograniczony repertuar wyrazów zaniepokojenia.

Bilety już opłaciliśmy. Poproszę wreszcie o coś poza ukłonem.

Źródła i dokumenty

  1. Euronews — różne oficjalne zdjęcia z tego samego spotkania G7, czerwiec 2018
  2. Reuters — wyjaśnienie czterometrowego stołu Macrona i Putina, luty 2022
  3. Reuters — Francja odwołuje ambasadorów po porozumieniu AUKUS, wrzesień 2021
  4. Reuters — negocjacje i porozumienie COP28, grudzień 2023
  5. The Guardian — szef COP28 i inwestycje ADNOC w ropę i gaz, grudzień 2023
  6. ONZ — program rosyjskiego przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa, kwiecień 2023
  7. ONZ — system głosowania i prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa
  8. ONZ — wyniki czarnomorskiej inicjatywy zbożowej, lipiec 2023
Zostań na dłużej

Nie przegap kolejnego wrzenia.

Nowe felietony prosto na Twój e-mail.

Zapisując się, zamawiasz powiadomienia o nowych felietonach Punktu Wrzenia. Potwierdź adres linkiem w wiadomości. Wypiszesz się w każdej chwili. Polityka prywatności.

Dodaj komentarz

Komentarze są dostępne dla zalogowanych czytelników. Załóż bezpłatne konto, aby dołączyć do rozmowy.

Komentarze publikujemy po zatwierdzeniu przez redakcję.

Przewijanie do góry