Motoryzacja przyszłości, czyli wojna z kierownicą

Samochód miał dawać wolność. Wsiadasz, przekręcasz kluczyk i jedziesz. Dzisiaj najpierw sprawdzasz normę emisji, granice strefy, taryfę parkingową i to, czy producent nie schował zwykłego przycisku w trzeciej zakładce ekranu.

Dopiero potem możesz ruszyć.

O ile samochód skończył już tłumaczyć, że nie powinieneś się rozpraszać podczas jazdy.

Lubię auta, które hamują skuteczniej, mniej trują i pomagają uniknąć wypadku. Nie mam sentymentu do śmierdzącej rury wydechowej. Coraz trudniej mi jednak znieść sytuację, w której kierowcę traktuje się jednocześnie jak zagrożenie, źródło przychodów i uczestnika obowiązkowego szkolenia z przyszłości.

Zwłaszcza że część ludzi naprawdę potrzebuje samochodu. Nie do manifestowania poglądów. Do dojazdu na szóstą rano.

Wolność w granicach tabeli

Krakowska Strefa Czystego Transportu działa od 1 stycznia 2026 roku. Dla samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony przewidziano podstawowe wymogi: benzyna co najmniej Euro 4 albo rok produkcji od 2005; diesel co najmniej Euro 6 albo rok produkcji od 2014.

Są zwolnienia, między innymi dla określonych pojazdów mieszkańców posiadanych przed wejściem uchwały w życie, dla pojazdów zgłoszonych przez osoby z kartą parkingową czy aut zabytkowych. To nie jest prosty zakaz wszystkich starszych samochodów. W latach 2026–2028 przewidziano też odpłatny wjazd pojazdów niespełniających wymogów, na zasadach okresu przejściowego.

Opłata nie czyści spalin. Ma łagodzić przejście do nowych reguł. Tyle że z fotela kierowcy wygląda to osobliwie: samochód jeszcze przed chwilą nie pasował do wizji miasta, po zapłaceniu przez pewien czas już pasuje.

Silnik bez zmian. Poprawiła się płynność finansowa.

Warszawa od stycznia 2026 roku stosuje drugi etap wymogów. W miejskich zasadach pojawiają się progi Euro 3 dla benzyny i Euro 5 dla diesla oraz odpowiadające im roczniki 2000 i 2009. Są także wyjątki i przejściowe zwolnienia, między innymi dla uprawnionych mieszkańców z wcześniej zarejestrowanymi pojazdami.

Kto planuje wjazd, powinien sprawdzić konkretny samochód w miejskim systemie. Felieton nie zastąpi wszystkich warunków uchwały. I właśnie ta potrzeba sprawdzania jest częścią codzienności: przed podróżą poznajemy już nie tylko trasę, ale również miejscowy stosunek do daty urodzenia naszego silnika.

Czystsze powietrze jest potrzebne. Wyjaśnienie zasad też. Najgorzej, gdy rozmowa kończy się na „proszę kupić nowsze auto”, wypowiedzianym z lekkością człowieka, który właśnie zamówił kolejną kawę.

Ilustracja starszego samochodu przed oznaczeniem strefy czystego transportu w mieście

Samochód duży, rachunek większy

Paryż w 2024 roku wprowadził wyższe opłaty parkingowe dla cięższych samochodów przyjezdnych, reklamowane jako taryfa dla SUV-ów. W centralnej części miasta pierwsza godzina postoju objętego nią pojazdu kosztowała 18 euro, w zewnętrznych dzielnicach — 12 euro.

Decydowały progi masy i zasady korzystania z parkingu, nie samo modne nadwozie. Przewidziano wyjątki, a samochód elektryczny nie otrzymał z definicji immunitetu od zajmowania przestrzeni.

To przynajmniej przypomina o czymś, co ginie w reklamach: wymiana silnika nie zmniejsza auta. Elektryczny kolos potrafi zajmować tyle samo chodnika co spalinowy. Różni się ciszą, z jaką utrudnia przejście.

Nie bronię prawa do parkowania wszędzie, gdzie zmieści się zderzak. Dziecko w wózku nie powinno ustępować komuś, kto „tylko na chwilę” zamienił chodnik w podjazd. O tym pisałem już w felietonie „O parkowaniu, które wyszło z brzegów”.

Chciałbym jednak, żeby polityka transportowa umiała coś więcej niż wystawić rachunek. Droższy postój może zmienić zachowania. Sam nie dowiezie człowieka do pracy.

Proszę wybrać autobus, którego nie ma

Najłatwiej zrezygnować z samochodu, gdy pod domem zatrzymuje się autobus, dalej jedzie tramwaj, a w razie potrzeby można zejść do metra. Wtedy auto bywa uciążliwym dodatkiem.

Gorzej, gdy jedyny autobus wozi dzieci do szkoły. W wakacje najwyraźniej odpoczywać mają również dorośli, niezależnie od zapisów w umowie o pracę.

W opisanych w 2026 roku ustaleniach NIK pojawiła się gmina Werbkowice. Mieszkańcy 20 z 26 miejscowości nie mieli zapewnionej regularnej komunikacji przez cały rok, w tym w weekendy, święta, ferie i wakacje, poza możliwością korzystania z transportu szkolnego.

Nie znaczy to, że nigdy nie przejechał tam żaden autobus. Znaczy, że trudno zaplanować życie na połączeniu zależnym od kalendarza uczniów.

Rada „niech pan się przesiądzie” brzmi w takich warunkach jak dowcip z konferencji, na którą wszyscy przyjechali służbowymi samochodami.

Można i trzeba ograniczać szkodliwe emisje. Ale jeśli tańszy samochód jest jedynym działającym narzędziem dojazdu, samo jego utrudnienie nie tworzy alternatywy. Tworzy kłopot dla człowieka, który już wcześniej miał ich wystarczająco dużo.

Pusty przystanek autobusowy przy wiejskiej drodze jako ilustracja wykluczenia komunikacyjnego

Kierowca patrzy na drogę. Producent na ekran

Producenci samochodów mają własny pomysł na przyszłość. Polega między innymi na usuwaniu przycisków, które człowiek potrafił znaleźć bez odrywania wzroku od drogi.

Temperatura? Ekran. Nawiew? Menu. Funkcja, którą wcześniej obsługiwało się jednym ruchem? Proszę wybrać odpowiednią ikonę, a potem potwierdzić, że nadal interesuje pana komfort podróży.

Wnętrze wygląda czysto. Kierowca, szukający ustawień, chwilowo gorzej widzi to, co przed nim.

Nie każdy ekran jest zły. Nawigacja korzysta na dobrym wyświetlaczu. Ale chowanie prostych, często używanych funkcji w menu nie staje się wygodne tylko dlatego, że na zdjęciu prasowym zniknęły pokrętła.

Euro NCAP w zasadach oceniania od 2026 roku uwzględniło łatwość obsługi podstawowych funkcji, w tym dostępność fizycznych przycisków. To kryterium oceny bezpieczeństwa, a nie powszechny prawny zakaz ekranów.

Niemniej branża doszła do niezwykłego odkrycia: przycisk może służyć do naciskania. Bez samouczka.

Nowoczesne wnętrze samochodu z panelem dotykowym sterowania klimatyzacją

Ładowanie z kursem obsługi

Samochód elektryczny ma wiele zalet. Dla kogoś, kto może wygodnie ładować go w domu i zna swoje trasy, potrafi być bardzo praktyczny. Entuzjazm słabnie, gdy kierowca trafia do obcego punktu ładowania i zaczyna ustalać, czego właściwie potrzebuje: karty, aplikacji, konta czy wyjątkowo dobrego humoru.

Człowiek chciał kupić energię. Dostał propozycję nawiązania długotrwałej relacji z operatorem.

Unijne rozporządzenie AFIR wprowadziło wymogi ułatwiające ładowanie bez wcześniejszej umowy oraz płatności. Szczegóły zależą między innymi od mocy i daty uruchomienia punktu. Nie oznacza to, że od jednej daty każda istniejąca ładowarka dostała identyczny terminal.

Kierunek jest rozsądny: usługa powinna dać się kupić bez zapisywania się do kolejnego klubu. Stacja paliw nie wymaga ode mnie, żebym przed zatankowaniem zaprzyjaźnił się z dystrybutorem.

Przyszłość potrzebuje dojazdu

W sporze o samochody łatwo urządzić teatr dwóch plemion. Jedno chce parkować pod każdymi drzwiami. Drugie zdaje się zakładać, że każdy mieszkaniec ma pod domem sprawny transport, zdrowe kolana i pracę w zasięgu roweru.

Prawdziwe życie bywa mniej wygodne dla obu stron.

Potrzebujemy czystszego powietrza, bezpiecznych ulic i chodników, po których da się przejść. Potrzebujemy też dojazdu do pracy, szpitala i szkoły. Są miejsca, w których najlepiej zapewnia go komunikacja publiczna, i takie, w których samochód długo pozostanie konieczny.

O jakości zmiany świadczy to, czy daje ludziom działające możliwości. Autobus, który przyjeżdża. Parking przesiadkowy, z którego da się przesiąść. Zasady, które można zrozumieć. Samochód, którego podstawową funkcję uruchamia się bez odrywania wzroku od drogi.

Motoryzacja przyszłości może być lepsza. Chciałbym tylko, żeby w ferworze jej projektowania ktoś sprawdził, czy człowiek nadal potrafi nią dojechać.

Bo na razie kierownicę jeszcze mamy. Coraz więcej instytucji chce nam tylko objaśnić, dokąd wolno ją skręcić.

Źródła i dokumenty

  1. Urząd Miasta Krakowa — zasady Strefy Czystego Transportu obowiązujące od 2026 roku
  2. Warszawa 19115 — wymagania, etapy i wyjątki warszawskiej SCT
  3. Miasto Paryż — taryfy parkingowe dla dużych i ciężkich samochodów
  4. Serwis Samorządowy PAP — ustalenia NIK dotyczące wykluczenia komunikacyjnego
  5. Euro NCAP — nowe zasady testów bezpieczeństwa samochodów od 2026 roku
  6. Komisja Europejska — przepisy AFIR dotyczące infrastruktury ładowania
Zostań na dłużej

Nie przegap kolejnego wrzenia.

Nowe felietony prosto na Twój e-mail.

Zapisując się, zamawiasz powiadomienia o nowych felietonach Punktu Wrzenia. Potwierdź adres linkiem w wiadomości. Wypiszesz się w każdej chwili. Polityka prywatności.

Dodaj komentarz

Komentarze są dostępne dla zalogowanych czytelników. Załóż bezpłatne konto, aby dołączyć do rozmowy.

Komentarze publikujemy po zatwierdzeniu przez redakcję.

Przewijanie do góry